sobota, 6 lipca 2013

6.07


Miałam nic nie pisać, ale ostatnio polubiłam pisanie. Chyba podobnie jak czytanie. Pochłaniam jedną książkę za drugą. A może właśnie czytanie powoduje chęć pisania... Lubię to uczucie spokoju, które ostatnio w sobie mam. Sama się dziwię, jak nauczyłam się panować nad złymi emocjami. Wyjazd do Karpacza będzie kolejnym krokiem do stabilizacji. W końcu czuję się dobrze sama ze sobą. I chyba o to chodzi, żeby nie uzależniać swojego szczęścia od innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz