wtorek, 6 sierpnia 2013

6.08


Po burzy zawsze wychodzi słońce, a nawet i tęcza. :) Po chwilach zastoju i trwaniu w zawieszeniu nadszedł czas łapania okazji. Można nawet pokusić się o stwierdzenie: "chwilo trwaj!" Jeśli chodzi o pochmurny Wrocław, to niech zostaje sobie pochmurny dalej. :) Na nas i tak nie zrobił większego wrażenia. Miasto jak miasto. Stare kamienice, masa kościołów i katedr, wielkie centra handlowe i tłumy turystów. Być może nocą staje się bardziej rozrywkowe, ale w ciągu dnia klimat raczej marny. Mimo to wyjazdu nie żałuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz